piątek, 23 listopada 2012

Sezon na gorącą czekoladę uważam za rozpoczęty!



Zawsze w okresach jesienno-zimowych na moich paznokciach goszczą przygaszone, ciemne kolory. Pewnie nie tylko ja tak mam, ale nie wiem z czego to wynika. Jakoś nie wypada nosić żółtych czy zielonych paznokci kiedy za oknem szaro! Kiedyś próbowałyśmy współlokatorom wytłumaczyć różnicę między "portfelem na lato" (czyt. w niebiesko-białe marynarskie paski), a portfelem na resztę pór roku, ale nie dało się, więc może koniec tych wywodów.

Kolor czekoladowy na paznokciach chodził na mną już długo, szukałam i szukałam we wszelakich sklepach, aż w końcu znalazłam.. u siebie w pudle z lakierami. Podejrzewam że lakier jest Ewy, bo nie pamiętam żebym go kupowała, więc Ewa, jak coś to zgłoś się po niego :* 
Przed państwem lakier Bell z serii Fashion Colour Niestety nie mam pojęcia jaki to kolor, naklejka się dawno zdarła. Podejrzewam jednak iż jest to numerek 313.


Uwielbiam ten kolor, nie ma w sobie żadnych czerwonych tonów, jest po prostu czekoladowy. Na paznokciach mam jedną warstwę, która w dodatku wyschła, bez Seche Vite, w jakieś pięć minut. Nie wiem ile się trzyma, bo zmywam lakiery zazwyczaj po dwóch dniach (szybko mi się nudzą).



No nic tylko zjeść..

13 komentarzy:

  1. tak, jest moj (ma chyba 5 lat) HAHA nie dzieje sie z nim nic. Jest mistrzowskim lakierem EVER. Z goracym sercem polecam wszystkim!/ EWA

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękny <3 Właśnie czekolady nie mam jeszcze w swojej kolekcji- muszę poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie to ten sezon nigdy nie mija ;) Zdziwiliśmy się będąc w tym roku we Włoszech, że tam gorącą czekoladę podaje się tylko w sezonie jesienno-zimowym. Piękny kolor. Chciałoby się schrupać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam gorącą czekoladę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już sezon na gorącą czekoladę rozpoczęłam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiekny kolor ! prawdziwa czekoladka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zrobiłaś mi smaka na czekoladę... z piankami... mrrr :)

    OdpowiedzUsuń