piątek, 27 kwietnia 2012

Paczuszka z Azji - czyli małe, ale cieszy :)

Cześć kochane!

Dzisiaj szybciutki post o tym, co dziś przyniósł mi listonosz i bardzo mnie tym faktem ucieszył, bo na przesyłkę czekałam od.. miesiąca! Niestety związana jest z nią miła-niemiła przygoda.

Ponad miesiąc temu złożyłam zamówienie na ebay'u na filtr przeciwsłoneczny The Face Shop. Kliknęłam, zapłaciłam i czekałam.. Dwa, trzy, pięć dni - w końcu napisałam do sprzedawcy, bo równocześnie zamawiałam inne produkty i potwierdzenie zapłaty otrzymałam od razu. Okazało się że sprzedawca wystawił coś, co w jego posiadaniu nawet nie było - miał "problem" z dostawą z hurtowni. Po paru mailach napisał, że jak najszybciej się z problemem upora i dołączy mi mały gratis do paczuszki. Więc właściwie wyszłam na plus - mimo że paczka szła do mnie miesiąc..

Więc w końcu mam: Filtr przeciwsłoneczny SPF 45PA+++ The Face Shop i dodatkowo Sleeping Pack z Etude House (Sleeping Mask).

przepraszam za zdjęcie, ale pogoda dziś nie dopisała i wyszło takie szaro-bure

No i teraz pytanie do Was, bo ja jestem kompletnie zielona? Używałyście, bądź słyszałyście coś o tej maseczce nawilżającej?


Poza tym zapraszam na nasze rozdanie tutaj - klik !






Buziaki!
Kasia

6 komentarzy:

  1. Czyli nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow super blog obserwujemy u mnie rozdanie

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze że gratis dodał, przynajmniej jakaś pozytywna strona z tego zamieszania jest :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam tej maseczki nawilżającej, ale warto by było spróbować:)

    Zostałaś oTAGowana: http://pyzata-jagoda.blogspot.com/2012/05/tag-11-question-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie ten filtr. Chociaż trochę trudno go zdobyć :/ fajny blog. będę częściej wpadać :)

    OdpowiedzUsuń