niedziela, 5 sierpnia 2012

Nowy miesiąc - nowe postanowienie: brzuch ma zniknąć!

Dzień doberek!

Dzisiaj niedziela i ostatni dzień obijania się, potem praca.. i tak aż do piątku :C No ale nie o tym dzisiejsza notka. Sierpień i nowe (kolejne) postanowienie: biorę się w garść i w końcu trzeba zacząć zrzucać zbędne kilogramy, których jest wiele, wiele za dużo. Mam nadzieję, iż sam fakt że piszę o tym na blogu w jakiś tam sposób mnie zmotywuje. Przytoczę Wam krótką historię...

Kiedyś powiedziałam lubemu "Załóżmy się o coś" - OK. I mój głupi i nierealny pomysł: Jeżeli kupisz mi karnet na siłownie ja schudnę 15 kilo do twoich urodzin. A jak mi się nie uda dojść do celu? Funduję weekend w Cardiff.. Ekhmm.. Więc tak, urodziny lubego były w miniony tydzień, a ja schudłam może 1kg!! Tragedia. Dał mi jeszcze jedną szansę, że tak powiem. I zaproponowałam: do września zniknie mój ogromny brzuchol (albo chociaż zrobi się mniejszy). I to nie jest tak, że on uważa mnie za grubasa, wręcz przeciwnie kocha mnie bardzo mocno nie ważne ile ważę czy ile mam centymetrów w talii, której w sumie nie mam. To ja zmusiłam go do tego zakładu, bo myślę, że druga połówka to dobra motywacja. Oczywiście robię to dla siebie i dla własnego zdrowia! No i tak, od dziś mam zamiar sobie robić trening na stepperze, z którym wiąże się kolejna historia.


Mianowicie, jakiś rok temu kupiłam w second handzie stepper za 99p! (Niecały funt za taką maszynę). Szczęście nie trwało długo ponieważ po kilku miesiącach stepper się popsuł i nic nie dało się z nim zrobić. No ale co tam, musiałam spróbować i wróciłam do sklepu z zepsutym steperem, zrobiłam smutne oczka i zapytałam czy mogą mi to naprawić bo kupiłam miesiąc temu i generalnie jest kicha bo steper się popsuł. Przemiły pan sprzedawca (okazało się, że to właściciel sklepu) mi powiedział, że oni nie naprawiają takich sprzętów (tylko komputery/telewizory) i nic nie może z tym zrobić. No to pięknie myślę sobie, a ten stepper to była fajna rzecz! Co mnie zdziwiło, Pan sprzedawca poprosił o moje imię i nazwisko, po czym powiedział, że jak będą mieli jakiś steper to od razu będzie należał do mnie! SUPER. No i ucieszona codziennie chodziłam do tego sklepu czyhając na steper i co? Nic.. przez kolejne miesiące - też nic. Aż w końcu wczoraj zaglądnęłam tam z ciekawości i co? Leży steper a na min karteczka Reserved z moim imieniem i nazwiskiem! Hurrraaa! Ucieszona podeszłam, naoglądałam się i Pan sprzedawca mówi: to dla ciebie, mam nadzieję, że się będzie lepiej sprawował niż poprzedni! I nie musiałam za niego płacić ani grosza! Cieszę się jak dziecko. Pomimo ,że to był second hand steper był nowiuśki jeszcze z instrukcją. Był nowszy i solidniejszy od poprzedniego, z licznikiem czasu kalorii i innymi bajerami. Więc widzicie, myślę, że to był znak i na prawdę trzeba się za siebie wziąć. Mam sprzęt i motywacje, czego chcieć więcej?

Dziewczyny trzymajcie kciuki, żebym powolutku powolutku dążyła do celu! Siłownia, stepper, lekka dietka. A wy, planujecie jakąś dietkę lub ćwiczenia? A może już osiągnęłyście swój cel? Piszcie w komentarzach jakieś wskazówki! Może któraś z Was się przyłączy i zrobimy challenge np: schudnąć 10 kilo do grudnia?

Pozdrawiam cieplutko i lecę na minimum 30min na stepper!
Ewka

22 komentarze:

  1. 3mamy kciuki!
    A steper to nie bardziej na nóżki? Nie wiem, nie znam się, nigdy się nie odchudzałam. Aczkolwiek moja kuzynka na nim trochę kilo zrzucila po ciazy =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakładam pas na brzuch i maszeruję, po 30 minutach jestem cała mokra. Cudów nie oczekuję, ale wiadomo każdy rodzaj ruchu się liczy! pozdrawiam:*

      Usuń
  2. powodzenia!
    mi tez by się przydało jakieś wsparcie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bedziemy sie wspierać, trzeba! bo samemu się zwariuje!

      Usuń
  3. Powodzenia ;) Na pewno Ci się uda! ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. O ja! Toś mnie zmotywowała!!! :) Chudnę z Tobą! Fakt, że nie mam steppera, ale mam las i nowiuśkie buty do biegania, o! :) 10 kg ...oj jak bym chciała te 10 kg :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super,bardzo się cieszę! miło robić to z innymi! damy radę!

      Usuń
  5. Hej :)
    Skąd ja to znam :P nowy miesiąc - nowe życie :D Ja mam w domu stepper i rowerek treningowy, ale leń jak zwykle wygrywa... Mam nadzieję, że również się zmotywuję :) A nowego steppera gratuluję :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie rowerek nie przekonuje, przynajmniej mój...dobrze spprawdza się w roli wieszaka,nic po za tym! ;) ale nie ma co się poddawać! trzeba się zmotywować i tyle!

      Usuń
  6. Ewka! wlasnie o tym myslalam, ze moze jakas akcja! Bo ja znowu przytylam i robia mi sie boczki. Czysta masakra!
    A takie 10 kg by sie przydalo zrzucic. Ja mam tylko hula hop, ale dam rade.

    Zdrowsza diete, troche cwiczen i zrzuce zbedne kg!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, ulepszyć dietę- zamienić niektóre produkty, trochę ruchu i będzie git! do grudnia daleko! uda się! mam nadzieję.

      Usuń
  7. trzymam kciuki i życzę powodzenia :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję kochana, każde słowo wsparcia się przyda! :)

      Usuń
  8. Trzymam kciuki za Ciebie! :) Ja się od jutra biorę za siebie i aż się boję... Przydałoby mi się schudnąć z 5 kg. Ćwiczę już od dawna, ale muszę to połączyć z dietą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, i tobie życzę powodzenia i wytrwałości również!

      Usuń
  9. trzymam kciuki za Ciebie, jedni maja motywacjie do chudniecia, a inni do tego aby przytyc :P chcesz to mozesz mi podzucic troche tluszczyku, :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też bym chciała 10 kg do grudnia stracić:D wietny ten steper, chciałam kupić podobny ale u mnie były tylko od 250zł. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jako że brzuch ćwiczę od lat i jestem z niego dumna ;) pozwolę sobie polecić Ci skakanie a skakance i hula hop -najlepiej ciężkie, z wypustkami, choć jeśli nie ćwiczyłaś dotąd z kółkiem, to lepiej kupić zwykłe plastikowe i np. po jakiś czasie napełnić ryżem, żeby było cięższe. Im większa średnica, tym lepiej i bardziej efektywnie. Świetnie robi na brzuch.

    Mój "trening" wygląda teraz tak (jeśli jesteś ciekawa, to zapraszam :))

    http://karolina-everydaypleasures.blogspot.ca/2012/05/paski-i-umiesniony-brzuch-prosty-i.html

    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam problem ze schudnięciem, bo brak mi motywacji! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  13. ale szczęściara! :D
    mi też przydałoby się zrzucić 15 kg... póki co myślę od której strony się do tego zabrać :P Tobie życzę powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam bardzo podobny stepper... ale jakoś nie do końca umiem na nim cwiczyć chyba ;)

    OdpowiedzUsuń