środa, 22 sierpnia 2012

Różowy flaming!

Cześć dziewczyny!

Dzisiejsza notka będzie opowiadać o lakierze do paznokci. Niestety jego przypadek przyprawił mnie o ból głowy i o godziny rozmyślań. Zdaję sobie sprawę, że na blogach jest mnóstwo dziewczyn, których kolekcja lakierów przekracza trzydzieści, czterdzieści czy nawet osiemdziesiąt sztuk. No cóż, nie pogardziłabym. Nie ma się co oszukiwać - kto by nie chciał. Zawsze jednak wydawało mi się, że mnie tak dużo nie jest potrzebne, że w swoich zakupach i wyborach jestem rozsądna blababla. Jakież było moje zdziwienie kiedy porządkując kosmetyki znalazłam dziesięć lakierów (!), które kupiłam, odłożyłam i nigdy nie miałam na paznokciach.. Dla niektórych to może nie tak dużo - dla mnie jest to przerażająca liczba, bo gdzieś chyba zatraciłam się w całej swojej lakierowej manii.. Z mocnym postanowieniem poprawy wrzuciłam jeden z tych odcieni na paznokcie i.. zakochałam się! :)

BarryM, 305, Pink Flamingo


Kolor w rzeczywistości jest o wiele intensywniejszy niż na zdjęciach, ale ciężko mi było go uchwycić. Piękny, nasycony, może trochę neonowy róż. Trzyma się bez zarzutu 4 dni, po którym zazwyczaj zmieniam kolor - a wydaje mi się, że trzymałby się i dłużej. Lakiery Barry M są naprawdę fajnej jakości, pędzelek łatwy w obsłudze, na paznokciach mam jedną (!) warstwę. Nie wiem jak schnie, bo zawsze używam topa z Seche Vite.



Jak Wam się podoba?
Lubicie takie nasycone kolory na paznokciach?

Chciałybyśmy Was przeprosić za naszą niespodziewaną przerwę, ale ja wróciłam do Walii i nadrabiamy z Ewą trzymiesięczne zaległości.. :) Zdążyłam też od soboty przeprowadzić się do innego pokoju, pomalować go i jako-tako się urządzić.

Jeśli chodzi o naszą akcje Chudniemy do grudnia - to jak najbardziej się jej trzymamy. Wczoraj poczyniłyśmy pierwszy trening z  Ewą Chodakowską - i było CIĘŻKO, ale za to dziś biegniemy na basen i może na rolki wieczorem. Cały tydzień udokumentujemy w weekendowej notce :)

Buziaki
K

21 komentarzy:

  1. Lubię takie róże :)
    Podziwiam za mobilizację do ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny kolor;)
    Ja na szczęście nie mam problemu z zagubionymi lakierami..chyba;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorek bardzo mi się podoba, choć muszę przyznać, że bardziej spodoał mi się kształt Twoich pazurków ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię takie nasycone kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pomysłowa nazwa postu :D
    Ładny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Och, ja do mojej kolekcji różowych (bo jakoś rzadko kupuję inne) lakierów dziś dorzuciłam kolejny...

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie intensywne kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zostałaś przeze mnie otagowana na: http://raspberry-rose.blogspot.co.uk/2012/08/jak-zrobic-kosa-tag.html :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo fajny kolor. a te smugi na ostatnim zdjęciu to przekłamanie aparatu czy takie powstały?
    dołączam do obserwatorów:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń