środa, 6 czerwca 2012

Domowa henna brwi z Delią - nie taka straszna jak ją malują :)

Siemson.

Dziś post dla dziewczyn, które nie chcą przepłacać za hennę brwi u kosmetyczki, a chcą swoją oprawę oczu trochę przyciemnić. Ja zostałam obdarzona ciemnymi, gęstymi brwiami ale wiecznie się po nich miziam przez co mi się przerzedzają - no nie wiem, nie potrafię się powstrzymać!! Już nieraz dostałam  przez to po łapach od Ewy, ale to silniejsze ode mnie i koniec. Jednak uważam, że ciemne, wyraźne brwi nadają twarzy charakterności i całkowicie ją zmieniają więc codziennie je podkreślam cieniami Essence, które uwielbiam. Jak tego nie zrobię przed wyjściem z domu to czuje się naga i żaden smokey eye czy sztuczne rzęsy mi nie pomogą. Ostatnio jednak stwierdziłam, że nie chce mi się codziennie stać przed lusterkiem i podczas wizyty w Superpharm złapałam hennę do brwi i rzęs w kremie za 8 złotych.


Delia Henna Cream do brwi i rzęs - brązowa

Obietnica producenta (źródło: wizaz.pl)
Henna w kremie pozwala na szybką i wygodną koloryzację brwi i rzęs. Kremowa konsystencja i specjalny aplikator umożliwiają precyzyjne nałożenie preparatu. Dostępna w trzech wariantach kolorystycznych: czarna, brązowa, grafitowa. Bardzo wydajna (wystarcza na co najmniej 10-cio krotne zastosowanie). 

Opakowanie zawiera: 
Tubkę z kremem - poj.15 ml 
Buteleczkę z aktywatorem - poj.15 ml 
Szpatułkę do przygotowania i nałożenia kremu 

Cena: 7,50zł

Jak sobie z nią poradzić?
Jako że nie zostałam obdarzona żadnymi zdolnościami manualnymi i nie potrafię nawet porządnie zapakować prezentu, zazwyczaj od takich "domowych robótek" trzymam się z daleka, ale stwierdziłam, dobra, 8 złotych, co mi szkodzi, najwyżej będę stała przed lustrem rok i zmywała kruczoczarne brwi.

Na początku zabezpieczamy skórę, której nie chcemy sobie zafarbować, czyli nad i pod brwiami oliwką dla dzieci, czy jakimkolwiek kremem - byleby był tłusty, wtedy mamy pewność, że nie skończymy z brązowymi plamami wokół oczu. Przygotowujemy sobie także jakiś pojemniczek, w którym tą hennę przygotujemy. Najlepiej szklany. Ja użyłam zakrętki. Bałam się też nakładać henny dołączonym do niej aplikatorem (ten biały patyczek na zdjęciu powyżej) więc użyłam skośnego pędzelka do eyelinera z H&Mu.


Według instrukcji wycisnęłam do pojemniczka 1 cm kremu.


I dodałam 10 kropelek aktywatora. Ta buteleczka ma trochę niewygodny dziubek i łatwo wycisnąć tego płynu za dużo, także skupiałam się nad tą czynnością jak nigdy.


Potem wszystko wymieszałam patyczkiem do uzyskania kremowej konsystencji. (Wiem, okropnie to wygląda)...


Uważam, że 1cm kremu to zdecydowanie ZA DUŻO. Spokojnie wystarczyłaby połowa - i tak Wam polecam robić, wtedy henna starczy na o wiele dłużej. Ja pół swojej mieszanki musiałam wywalić. Mogłam ją użyć na rzęsy, ale nie byłam psychicznie do tego przygotowana więc zrezygnowałam :D

Ten krem trzymałam na rzęsach, zgodnie z instrukcją, 10 minut. Moim zdaniem za krótko. Spokojnie mogłam potrzymać jeszcze z 5 minut - wtedy efekt byłby intensywniejszy. Hennę zmyłam wodą z mydłem w pięć sekund ;) Jak widać na zdjęciu efekt był bardzo subtelny. Trzymał się na brwiach około tygodnia i znacznie skrócił mi czas porannego makijażu. Następnym razem trzymałam hennę 15 minut i wtedy wyglądało to o wiele lepiej. Przepraszam, że nie cyknęłam zdjęcia - musicie się zadowolić tym poniżej (chociaż to chyba słaba reklama dla tego produktu :P)



Uważam, że takie samodzielne przyciemnianie brwi jest naprawdę świetne.
+ superszybkie (łączny czas z mieszaniem, nakładaniem i zmywaniem nie przekroczył u mnie 15 minut)
+ bardzo wygodne i proste (NAWET ja dałam sobie radę więc uwierzcie - bułka z masłem)
+ tanie - 8 złotych za około 20 aplikacji ?? Bajka

- krótkotrwałe - po tygodniu trzeba zabieg powtórzyć - chociaż to i tak chyba nie tak źle jak na codzienny demakijaż.. Sama nie wiem.

Słyszałam, że dłużej trzyma się wersja w proszku - ale tej już bardziej się bałam ;) Może następnym razem.

A jakie są wasze sposoby na brwi?
I w ogóle takie pytanie z ciekawości - uważacie, że blondynki powinny wystrzegać się ciemnych brwi? Ja sama jestem naturalną blondynką i lubię swoją ciemną oprawę oczu, ale chyba nie każdemu to pasuje.

Buziaki
Kasia.

39 komentarzy:

  1. Hmmm nigdy sama nie robiłam henny. Stosowałam za to w salonie kosmetycznym na rzęsy. Ale moim brwiom przydałoby się delikatne przyciemnienie, więc zastanawiam się nad tą henną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam czarną w proszku, ale nie ma mi kto zrobić, a chciałam na rzęsy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja henny się boję, tzn w tym sensie, że mnie uczuli i będę później płakać, że nie mogę stosować farb do włosów ;(((

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze miałam ciemniejsze brwi od mojego naturalnego koloru włosów. Teraz farbuje i pasują jak nigdy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny efekt :) Jeszcze nie próbowałam henny, ale chyba już pora się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie mialam henny na brwiach...

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja nie polecam wersji w proszku. Wcale nie trzyma się dłużej,a jej przygotowanie jest mniej wygodne niż wersji w kremie.

    OdpowiedzUsuń
  8. efekty sa super :)
    no nie wiem niektorym to pasuje, ale czasami wyglada to nie naturalnie :)
    gdybym nie miala gestych brwi to z checia bym uzyla :)):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem ruda, a momentami blond (w odpowiednim świetle) i uważam, że ciemne brwi nie są złe. Ba, nawet wygląda się w nich o wiele lepiej. Ale zdecydowanie nie powinny być czarne tylko brązowe :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie stosowałabym hennę na brwi, ale żaden kolor mi nie pasuje, wszystkie są za ciemne i nie pasują do mojej oprawy :[

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam henne z tej firmy w kolorze czarnym i powiem szczerze, że Twoja brązowa jest ciemniejsza niż moja czarna. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa... Trzymałam ostatnio prawie pół godziny i też nic nie złapało :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiadomo ze blondynka z czarnymi brwiami moze dość głupio wyglądać ale brąz jest ok :))

    OdpowiedzUsuń
  13. henna w żelu ma to do siebie, że jest delikatniejsza i nie koniecznie zostawia kontur na skórze co z kolei bardzo dobrze robi henna w proszku. a to ile hennę należy trzymać aby uzyskać pożądany efekt należy dostosować indywidualnie bo jest to zależne od odczynu skóry :) jednym starczy minuta by mieć kruczoczarne brwi trzymające się tydzień, innym potrzeba 15 minut ;)
    mała wskazówka: brązową hennę proszkową należy zostawić dłużej niż czarną ponieważ barwi jakby wolniej.

    OdpowiedzUsuń
  14. hmm ja polecam jednak henne profesjonalną o taką: http://dyskontkosmetyczny.pl/390-459-thickbox/henna-zelowa-refectocil-naturalny-braz.jpg - starczy na wieele aplikacji, kosztuje ok 30 zł. Trzyma się ją max ok. 10 min, ale już po 3 minutach jest naturalny efekt przyciemnienia, po 10 bardzo mocny. Taka henna przyciemnia włoski w równy i estetyczny sposób, trudno to wytłumaczyć, ale jak ktoś używał zarówno henny drogeryjnej jak i profesjonalnej to widzi różnicę. Co najmniej 2 tygodnie trzyma się dobrze - potem blaknie różnie z tym u różnych osób, ale nie powinno się farbować brwi częściej niż raz na 3-4 tygodnie. Henna proszkowa dłużej się trzyma i łapie skórę, ale również polecam te profesjonalne, a nie z drogerii - nigdy mi się nie udało kupić dobrej proszkowej henny w zwykłej drogerii.

    Kobietom, które boją się robić hennę samodzielnie polecam przyciemniać brwi w sprawdzonych salonach kosmetycznych.. efekt jest na dłużej, a i osoba która robi to na co dzień ma po prostu wprawione oko, w dodatku to nie drogi zabieg :)

    Natomiast jak ktoś bardzo chce zrobić to sam i wie, że ma w miarę zdolne rączki(np. Ty nałożyłaś ją moim zdaniem b. dobrze i spokojnie mogłabyś to zrobić ReflectoCilem - efekt byłby o wiele ładniejszy, uwierz mi na słowo :) )

    Henna profesjonalna daje mocniejsze i lepsze efekty, ale żeby zrobić ją samemu trzeba w miarę wprawnej ręki i wyćwiczenia żeby nie zrobić sobie kuku.. tu polecam najpierw ćwiczenia na kakao zmieszanym z wodą, dziewczynom które się wahają :)

    uff trochę się rozpisałam, ale może komuś się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo się ciesze że na Twój blog trafiła właśnie ta henna. chciałam ja wypróbować i chyba jednak to zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  16. mnie natura obdarzyła choć jednym pozytywem - mam ciemne i dosyć gęste brwi, więc henna nie potrzebna ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. heh też mam ciemne brwi więc nie muszę się tym bawić, ale polecam komuś kto potrzebuje i chce:)

    OdpowiedzUsuń
  18. moja siostra jej czasem używa, ja mam mocno widoczne brwi, czarne i grube więc nigdy nie próbowałam henny.

    OdpowiedzUsuń
  19. Extra, że zamieściłaś takie info ;)
    Już dawno chciałam sobie przyciemnić włoski, ale nie wiedziałam jak się do tego zabrać. Tu wszystko ładnie rozpisałaś. Tez jestem blondynką i myślę, że może grafitowy kolor byłby dla mnie dobry.. U kosmetyczki ile takie coś kosztuje ? Ona tego lepiej i tak nie zrobi ;P Tylko będę musiała uważać, żeby nie przeholować z kolorem.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Supeer <3 Świetny blog ;) Zapraszam do mnie ;) http://letmeloveyouzayn.blogspot.com
    Jak się podoba to zaobserwuj będę wdzięczna ;)
    Jeśli zaobserwujesz to odpisz w komentarzu to też zaobserwuję u ciebie ;))

    OdpowiedzUsuń
  21. Też ostatnio kupiłam ta hennę i wypróbowałam ją na mamie i efekty bardzo fajne. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. henna w proszku trzyma nawet do 3 tygodni!:) Także polecam bardzo!:)

    + dodajemy do obserwowanych :)? http://drogawstecz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam szczęście ze mam ciemne brwi i nie muszę nic robić żeby je przyciemnić:)kiedys robiłam tylko tatuaże czarną henną;)
    Obserwuje bloga i zapraszam do siebie:)
    http://serenitka-skarby-na-wieszaku.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam tę hennę. Jest tania i wydajna ;)

    Obserwuję i zapraszam na rozdanie :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Kurcze, kupiłam tą hennę - ale małą po 3 zł.. i to jest proszek..
    nie wiem jak się do tego zabrać. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hennę w proszku rozrabiasz dokładnie tak samo, z wodą utlenioną 3% (w każdej aptece) do uzyskania konsystencji papki, na tyle gęstej, aby nie spływała z brwi czy rzęs. Jak już napisałam niżej, henna w proszku jest trwalsza, jednak bardzo mocno barwi skórę i niełatwo ten efekt usunąć (przy hennie w kremie/żelu farba schodzi ze skóry pod wpływem mydła).

      Usuń
  26. Ja też używam tej henny, tylko w kolorze grafitowym. Moim zdaniem wygląda ładniej niż brąz. Henna w proszku jest rzeczywiście trwalsza, ale też mocniej farbuje skórę, a ja bardzo nie lubię tego efektu, dlatego pozostanę przy tej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam w proszku dzisiaj robiłam i aplikacja jest bardzo prosta ;)
    Recenzja z farbowania będzie w najbliższym czasie na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. hej czy mogłabym prosić o poradnik w jaki sposób samemu regulować brwi? :) byłabym bardzo wdzięczna

    xx

    OdpowiedzUsuń
  29. Ta henna jest moim zdaniem dość słaba. Nie chodzi mi o jakiś mocny efekt podkreślenia brwi, bo też wolę raczej naturalny odcień, lecz zostawia ona zdecydowanie za słaby efekt. Trzeba się również namęczyć żeby chwyciła ona równomiernie, bo często zdarzało się tak, że musiałam dociągnąć puste miejsca kredką. Ogólnie utrzymuje się dość krótko, kilka dni, na pewno nie tydzień. Ogólnie nie polecam, dla mnie jest produktem niezadowalającym.

    OdpowiedzUsuń
  30. I’m not that much of a online reader to be honest but your sites really nice,
    keep it up! I'll go ahead and bookmark your site to come back later. Cheers

    Also visit my web blog - lightingstore.eu

    OdpowiedzUsuń
  31. Rwniez jej uzywalam, ladnie przyciemnila brwi, ale niniestety rowniez skore! Potem szorowalam i szorowalam az brwi sie przerzedzily... Nie zanm sposobu na niepomalowanie skory wewnatrz linii brwi. Nakladalam na rzesy, co sie skonczylo aplikacja prawie do oka- koszmar...

    OdpowiedzUsuń
  32. No Deposit Online Casino Satsningskrav

    OdpowiedzUsuń
  33. ja mam wersję w proszku i trzyma mi około 2 tyg, także polecam w 100 %, po rozrobieniu wygląda jak cement ale to tylko tak wygląda, koloruje bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  34. Właśnie sprawdziłam. Mam swoje słabe brwi, kupiłam kolor czarny. Na pierwszy raz nie chciałam trzymać zbyt długo, trzymałam 4 minuty, efekt super, nie uczula (mnie). Następnym razem przytrzymam dłużej, bo zapewne zmyje się w miarę szybko po tych 4 minutach. Polecam jak na poczatek.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja mam naturalnie ciemne i gęste brwi jednak mam gdzieniegdzie małe braki ... i tak przez ciągłe domalowywanie zaczęły mi jaśnieć włoski :( Teraz są zbyt jasne i dziwnie to wygląda :( Więc niestety będę zmuszona użyć henny ... chociaż dzięki Tobie przestało mi się wydawać to takie straszne ;) Tylko nie wiem jaki kolor wybrać żeby wyszło bardziej naturalnie ...

    OdpowiedzUsuń
  36. Na moje henna z deli jest super miałam każda od proszkowej po żelowe i inne i ma żadna nie narzekam ja trzymam od 40 min do godziny bo mam straszne jasne z natury i nie przyjmuja kolory mi :/ jednakże zawsze przez to trzymają mi sie brwi przez 3 tyg czasem do 2 miesięcy nawet wgl nie nakładam .

    OdpowiedzUsuń