wtorek, 5 czerwca 2012

Lancome za 2zł czyli "głupi ma szczęście".

Trolololo witajcie wszyscy!

Dzisiaj notka, w której chcę się pochwalić moim znaleziskiem już sprzed kilku miesięcy. Mianowicie. pewnego dnia wybrałam się do second handu ze wszystkim: ubrania, meble, buty, elektronika i kosmetyki (na te ostatnie nieszczególnie zwracam uwagę). Jakoś tego dnia mnie coś tknęło i postanowiłam kuknąć. I co? Grzebie, grzebie i grzebie, nagle przed oczami mignęła mi mała różyczka na opakowaniu...Pomyślałam nieeee, nieee, niemożliwe. A jednak okazało się, że natknęłam się na mini duo róż firmy Lancome! Pierwsza myśl: otworze i nic nie będzie, ale nastąpiła wielka niespodzianka i okazało się, że róż jest nietknięty, nowiuteńki !! O matko serce mi zaczęło bić jakbym spotkała swoją największą miłość, pobiegłam zapytać się o cene (powiem Wam, że z lekkim niepokojem). Miła staruszka przy kasie powiedziała mi '50p' :OOO łoooo, czyli na polskie to jakieś 2 złote. Ze zdziwieniem i radością wydałam te grosze i do dziś cieszę się zdobyczą :)


kolory to Shimmer Coral Sunset i Sheer Peach Organza



Swatchy nie zrobiłam bo światło złe, ale udało mi się znaleźć na internecie.



Jak widzicie kolory są piękne, brzoskwiniowe  i orzeźwiające. Jeden jest matowy (jaśniejszy) a drugi z drobinkami. LOVE <3


Udało wam się kiedyś upolować kosmetyk o super cenie? Jak tak to koniecznie napiszcie gdzie i jaki:)


Buziaki
Ewa:*

36 komentarzy:

  1. Co za zdobycz i to za takie grosze! :D Kolorki piękne, zwłaszcza ten pomarańcz mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ej Ewa super, że w lusterku odbija się Travolta!! level: profeszjonal fotografer :*! /Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie dlatego wybrałam to zdjęcie!/ Ewa

      Usuń
  3. dla takich wlasnie okazji kocham secondhandy ! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiedziałam, że w SH bywają takie cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Date wazności sprawdziłaś ?
    podziwiam odwage nałożenia na skórę czegoś z SH, fuj...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fuj? Przecież widać gołym okiem, czy coś było dotykane... Jedynie pudełeczko jest porysowane. Nie rozumiem. A jak robi się wymianki kosmetyczne, to też fuj?

      Zazdroszczę zdobyczy-ja z Lancome mam cień do powiek i chyba róż-i to od siostry z Belgii, chyba od swojej pracodawczyni dostała. :)

      Usuń
    2. Jeżeli nie było zafoliowane, to nigdy nie można być pewnym czy ktoś dotknął czy nie. Ja trochę się z tym Anonimem zgadzam, też bym się bała... w końcu bakterii nie widać ;) Fakt, że wymianki kosmetyczne niosą ze sobą podobne ryzyko, ale tu przynajmniej masz jakąkolwiek informację o źródle z którego kosmetyki pochodzą.

      Usuń
  6. Bałabym się kupić kosmetyk z secondhandu, ale za to bardzo często poluję w SH na taniutkie książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko, ja to samo! ostatnio nawet kupiłam Harryego Pottera za 10p ! nie da się przejść obojętnie :) / Kasia

      Usuń
    2. Też dorwałam harrego pottera :) W super stanie, na wagę, wyszło 2,5 zł :)))

      Usuń
  7. ale super, ja w Polsce jeszcze nie iwdziałam SH z kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przydałyby się takie sklepy w Polsce, stanowczo! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są takie sklepy, co prawda nie second handy, ale miejsca gdzie można firmowe np. kosmetyki dostać bardzo tanio... Nie wiem na czym to polega, że są takie tanie ale to są normalne sklepy, nie jakieś bazary itd. Te sklepy się nazywają PEpco, byłam w takim np w Katowicach. Faktycznei są tam firmówki ale asortyment bardzo szybko się zmienia.

      Usuń
  9. Bardzo fajny zakup, z ciucholandów zwykle mam ciuchy(możesz je obejrzeć na moim blogu) ale widziałam parę razy kosmetyki znanych marek. Problem był taki że były jakieś poklejone, takie stare i brzydkie, więc nie chciałam ryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. WOW! 2 zł za Lancome. Kto by się tego spodziewał :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No nie gadaj! A ja się cieszę jak za parę złoty coś tańszego znajdę =D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kosmetyków jakoś niezbyt, ale książki i płyty mi się udało fajne upolować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jajć! Jakie szczęście ;D
    Gdzie ty masz taki SH?! Też chcę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ty szczęściaro okrutna! Jak ja Ci zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozumiem, że będziesz w LUSH'u, a czy przy okazji będziesz w PL w najbliższym czasie? Chciałabym Cię wykorzystać :D

    Oh, tego lancome to Ci zazdroszczę niemiłosiernie, 2 zł... kurczę, ale traf :D

    OdpowiedzUsuń
  16. jaka szczęściara!
    gratuluję zdobyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mi się nie udało;D

    gratuluję:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Też bym chciala się dowiedzieć gdzie znajduje się ten secondhand ! Uwielbiam odcienie brzoskswioniowe oraz różowe :)
    zaparaszam do mnie: www.elsewherexoxo.blogspot.com
    dodaję do obserwowanych !

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam brzoskwinie ;) Szczęście miałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale okazja. Ten jaśniejszy kolor wygląda świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. ja jakies pol roku temu znalazlam szminke Chanel :))) za 1,5 zł ;)

    OdpowiedzUsuń